Wstyd w relacji. Emocja, która chowa się w cieniu.
Edvard Munch Wstyd rzadko przychodzi sam. Najczęściej rodzi się pomiędzy. W spojrzeniu, które zatrzymuje się o chwilę za długo. W ciszy, która nagle przestaje być neutralna. W czymś, co nie zostało nazwane, a mimo to zostało rozpoznane. Ciało reaguje pierwsze. Ramiona opadają, wzrok ucieka gdzieś obok, oddech skraca się, jakby brakowało na niego miejsca. Jakby lepiej było zniknąć odrobinę wcześniej, zanim ktoś zobaczy za dużo. Wstyd nie krzyczy. Nie pcha się na pierwszy plan. Działa cicho,...